Sorry, you need to enable JavaScript to visit this website.
Dowiedz się więcej o producencie marki Purina Friskies®.
Purina

Praca z psem się sprawdza, czyli o terapii dzieci z ADHD

Praca z psem się sprawdza, czyli o terapii dzieci z ADHD

Odkryj radość z posiadania psa dzięki poniższym wskazówkom PURINA® Friskies®.

Odkryj radość z posiadania psa dzięki poniższym wskazówkom PURINA® Friskies®.

Dzieci nadpobudliwe wymagają dużo uwagi i cierpliwości. Kto może im je dać jak nie czworonożny przyjaciel? Terapia z psem jest długim procesem, ale zdecydowanie się sprawdza. - Można zauważyć, że dziecko np. chętniej pracuje z psem niż bez niego, ale efektu terapeutycznego nie zobaczymy od razu – mówi Magdalena Nawarecka-Piątek, prezes Stowarzyszenia Zwierzęta Ludziom.

Julia Wiśniewska, Wirtualna Polska: Jest pani dogoterapeutką i pracuje pani również z dziećmi. No właśnie, termin "dogoterapeuty" nie jest jakoś usankcjonowany w Polsce. Jak to z tym jest?

Magdalena Nawarecka-Piątek, prezes Stowarzyszenia Zwierzęta Ludziom: Jestem terapeutką i pracuję z psem. Zaznaczam to, bo w Polsce rzeczywiście brakuje przepisów normujących "dogoterapię", więc czasem mianem "dogoterapeuty" określa się osobę po tygodniowym kursie online… Moim zdaniem wiedza zarówno o psach, jak i podopiecznych, po takim kursie jest znikoma. Rozumiem. Zdecydowanie potrzeba tu porządnego wykształcenia ... Tak. To dłuższy proces. Skończyłam studia i sporo kursów, nie tylko w zakresie pracy z psem, ale także dotyczących pracy z dziećmi.

Jak przebiega taka terapia z dziećmi, które mają stwierdzone ADHD lub z dziećmi nadpobudliwymi?

Przy pracy z tymi dziećmi wykorzystuję różne metody, w tym pracę z psem, która sprawdza się bardzo dobrze. Terapię zawsze dostosowujemy indywidualnie, nie ma "złotego przepisu" na dziecko z ADHD i psa. Bo każde z dzieci jest inne i ma swoje potrzeby. Można pracować na dwa sposoby: albo ukierunkować energię na konstruktywne działania – np. trening z psem czy psie sporty – gdzie dziecko jest przewodnikiem psa, musi się skupić na konkretnych gestach i komendach, ale jednocześnie świetnie się bawi i ma do tego dużą motywację. Można też pracować w wyciszeniu, wykonując przy wsparciu psa różne zadania wymagające skupienia. Albo przygotowywać coś dla psa – chociażby kolorowankę, którą pies potem obejrzy, pochwali (zaszczeka) i powiesi się ją nad jego posłaniem. Wykonanie kolorowanki dla dziecka z deficytami uwagi jest często bardzo męczącym zadaniem.

W takim razie musi ona potrwać jakiś dłuższy czas, żeby zaobserwować pierwsze efekty?

Terapia jest procesem. Nie da się zaobserwować efektu po jednym czy dwóch zajęciach. Można zauważyć, że dziecko np. chętniej pracuje z psem niż bez niego, ale efektu terapeutycznego – czyli wyciszenia, wydłużenia czasu koncentracji czy zmniejszenia liczby niepotrzebnych ruchów - nie zobaczymy od razu. To przychodzi z czasem.

W jaki sposób szykuje pani siebie i psa do takiej terapii?

Przed każdymi zajęciami oczywiście piszę scenariusz, sprawdzam w dzienniczku postępy. Po każdych zajęciach staram się rozmawiać z rodzicami, żeby wiedzieć, co dzieje się u dziecka w domu – czy występują sytuacje trudne, czy są postępy.

Pies natomiast musi być do pracy dobrze przygotowany. Przede wszystkim musi być dorosły (2 lata), ponieważ jest to praca wymagająca stabilnego psa, o zrównoważonym charakterze. Szczeniaki i młode psy nie prezentują takich zachowań, a nawet jeśli je do tego przygotujemy szkoleniem, to jest to dla nich bardzo stresujące. Trening z psem obejmuje w dużej mierze kontrolowanie psich emocji, czyli właśnie pobudliwości: "widzę smakołyk, ale go nie zjem" lub "dziecko ma piłkę, ale nie wyrwę jej z ręki, tylko poczekam na pozwolenie". To dla wielu psów jest trudne.

Uczymy je także współpracowania z dzieckiem – czyli tego, że to dziecko wydaje komendy i polecenia, a nie terapeuta. To najistotniejszy element terapii. Daje dziecku poczucie tego, że jest ważne, słuchane i że ma kontrolę. Niekiedy jest to jedyna sytuacja, kiedy dziecko może komuś coś powiedzieć, a polecenie lub prośba zostaną spełnione. Dzieci z ADHD często są ignorowane, bo mają " głupie pomysły" lub są niesłuchane, bo "są niegrzeczne ". A to bardzo w nich zostaje i generuje kolejne trudne zachowania.

Widać, że terapia takich dzieci wymaga od pani i od psa dużo cierpliwości i odpowiedniego podejścia. Jakie efekty pani obserwuje? Dzieciaki w obecności psa się wyciszają. Chętniej pracują i skupiają się na zadaniach, nawet tych pozornie trudnych. Jak ta kolorowanka, o której mówiłam. Bez motywacji w postaci psa, dziecko maznęłoby trzy kreski na kartce i pobiegło dalej. No, ale jeśli pies ma to powiesić nad posłaniem, to przecież ważna sprawa, musi być dokładnie (śmiech).

Które z ras są najlepiej przystosowane do terapii dzieci nadpobudliwych?

Nie ma niestety rasy idealnej. Decydują cechy osobnicze. A te możemy określić dopiero u dorosłego psa. Oczywiście są rasy, wśród których łatwiej szukać, bo mają otwartość na pracę z człowiekiem i chętnie się uczą. Są to retrievery, niektóre owczarki, pudle. Ale czasem znajdzie się amstaff o świetnej psychice, bywają też agresywne czy lękliwe labradory. Można powiedzieć, że najlepiej przystosowany pies to taki, który ma predyspozycje, dobrego przewodnika i przeszedł odpowiednie szkolenie.

Zdarzają się też psy z ADHD czy w ogóle z nadpobudliwością, prawda?

Oj, bywają. Wymaga to wtedy od przewodnika dużo cierpliwości i zaangażowania w treningi. Często stosuje się też elementy podobne do terapii dzieci, ponieważ psy i dzieci mają ze sobą naprawdę wiele wspólnego.