Sorry, you need to enable JavaScript to visit this website.
Dowiedz się więcej o producencie marki Purina Friskies®.
Purina

Dziwne zachowanie psa. Objawy, które powinny zaniepokoić każdego właściciela czworonoga

Dziwne zachowanie psa. Objawy, które powinny zaniepokoić każdego właściciela czworonoga

Odkryj radość z posiadania psa dzięki poniższym wskazówkom PURINA® Friskies®.

Odkryj radość z posiadania psa dzięki poniższym wskazówkom PURINA® Friskies®.

Rozkopywanie ogrodu przez psa bywa irytujące, ale jest też zupełnie normalne. Gorzej, gdy próbuje kopać w betonie, tak intensywnie, że powoduje to u niego rany lub boi się w ogóle wyjść z domu. Takich niepokojących objawów jest znacznie więcej, pytanie jednak czy osoby mające psy potrafią je rozpoznać i wiedzą, jak postąpić w przypadku ich wystąpienia.

Zachowanie wkurzające, ale… zupełnie normalne

- Często oczekiwania właściciela względem zachowania psa są bezpodstawne. Każdy pies ma swoje potrzeby, które powinny być zaspokojone – m. in. potrzebę węszenia, wypatrywania, ruszania w pogoń, gryzienia. Niektórzy właściciele nie reagują, gdy zwierzę pogryzie przedmioty o wartości 100 zł. Jest to akceptowalne, dopuszczalne. Ale jeśli straty sięgają tysiąca złotych, zgłaszają się do specjalisty. Dla psa cena nie ma znaczenia, nie wie ile co kosztuje. Po prostu gryzie, poprawiając sobie nastrój, samopoczucie – mówi Hanna Bobka, lekarz weterynarii i behawiorysta zwierząt COAPE z Krakowa.

Każdy gatunek zwierząt ma swój etogram, który opisuje stały zestaw jego zachowań i cech charakterystycznych. Jeśli jednak u danego zwierzęcia, w tym wypadku psa, występuje ich niedobór lub nadmiar, to można mówić o jakimś zaburzeniu, nieprawidłowości. Dotyczy to wszystkich dziedzin "psiego życia", a więc zachowań afiliacyjnych, tj. związanych z poszukiwaniem opieki, ale także jeśli chodzi o relacje z innymi psami i człowiekiem, znaczeniem terenu czy pozyskiwaniem pożywienia. Na przykład są psy żebrzące, są takie które zakopują jedzenie, inne je wyciągają z miski i podrzucają.

- Etogram jest typowy dla gatunku, różni poszczególne typy psów – mówi Hanna Bobka. I dodaje: - Behawioryści zwierząt odchodzą od pojęcia rasy, które jest pojęciem dość niedawnym, bo istnieje od około XX wieku, podczas gdy proces udomowienia trwa od ponad 10 tysięcy lat. Dopiero na przestrzeni ostatnich kilkuset ludzie większa rolę zaczęli przywiązywać do wyglądu, a nie cech użytkowych zwierząt. Jakieś 100 lat temu psy w życiu człowieka odgrywały olbrzymią rolę jako partnerzy w pracy. Dla człowieka znaczenie miały jego cechy użytkowe i to, co pies potrafił zrobić. Zachowanie jest więc w dużej mierze uzależnione nie od rasy, ale od genów i tego, jakich pies miał przodków. Dzięki temu obecnie mówimy o typach psów.

W związku z tym często naturalne i prawidłowe zachowanie psa jest odbierane przez jego właściciela jako złe. Na przykład w przypadku psów pasterskich w typie bordera są to olbrzymie potrzeby związane z pasieniem, podgryzaniem i zaganianiem. Jeżeli ktoś bierze takiego psa do domu i zabrania mu tego robić, nie dając jednocześnie alternatywy w postaci np. wysiłku fizycznego, może doprowadzić do sytuacji zaburzenia jego zachowania. Inne psy myśliwskie w typie retrievera stworzone są np. do aportowania i mają bardzo dużą potrzebę gryzienia, w związku z tym istnieje niebezpieczeństwo, że coś zniszczą. Sposoby realizacji tych potrzeb dobiera właściciel psa. Jeśli tego nie robi, lub robi w sposób nieprawidłowy, dochodzi do zaburzeń, które mają swoje ujście właśnie w nietypowym zachowaniu psa. - Nie wysyłajmy psów na bezrobocie. To jest tak, jak gdyby ktoś nam zabrał pracę, trzymał w domu, trzy razy dziennie przynosił jedzenie i picie, wychodził z nami na godzinny spacer i mówił: "Bądźcie szczęśliwi" – porównuje Bobka.

Frustracja i dziwne zachowanie

Pies powinien mieć możliwość prezentowania wszystkich takich zachowań, wynikających z jego natury. Niezaspokojenie tych potrzeb prowadzi do frustracji i poszukiwania przez niego możliwości jej ujścia: będzie niszczył sprzęty domowe, wył, szczekał, załatwiał się w mieszkaniu itp. To właśnie te zachowania najczęściej zgłaszane są przez właścicieli, jako niepokojące. Co jeszcze powinno wzbudzić naszą uwagę?

- Bardzo ważnym sygnałem jest zmiana dotychczasowych nawyków psa – mówi Bobka. - Jeżeli zwierzę było socjalizowane, tolerowało, było obojętne lub podchodziło do otoczenia z entuzjazmem i nagle zaczęło reagować w odmienny sposób – jest to bardzo niepokojące. Zmianę zachowania ocenia się w kontekście dotychczasowych nawyków danego psa. Psy powinny umieć pozostawać same w domu, nie powinny niszczyć przedmiotów, gryźć ludzi. Ale to są zachowania, których musimy ich nauczyć. Są właściciele, którzy nie mogą wyjść do innego pomieszczenia w domu, do łazienki. Pies, gdy nie ma ich obok, niszczy meble, ściany, drzwi. Najbardziej jednak czułym wskaźnikiem dobrostanu psa jest zabawa – jeśli się nie bawi, powinno zaniepokoić to właściciela – podsumowuje lekarz weterynarii i behawiorysta zwierząt.

Pies daje znać, że jest mu źle

- Pies do komunikacji zarówno z człowiekiem, jak i z innymi zwierzętami używa przede wszystkim mowy ciała – mówi nam Anna Hermińska, wieloletni opiekun tych zwierząt w straży pożarnej, a teraz ich trenerka związana z grupą Sar Sentire. - Uszy, oczy, ogon to najważniejsze organy mowy, do tego oczywiście wyraz pyska, dźwięki jakie wydaje pies, postawa ciała - to wszystko mówi o tym w jakim pies jest nastroju i co chciałby przekazać.

Najpierw pies wysyłała tzw. sygnały uspokajające, które służą temu, żeby złagodzić czy po prostu zakończyć niekorzystaną dla niego sytuację. Wymienia je Hanna Babko: - Krótkie liźnięcia, redukcja spojrzenia czyli przymykanie oczu, ziewanie, krótki ściągnięty pysk, wywinięte uszy, odwracanie głowy, podnoszenie łapy, siadanie, kładzenie się, podchodzenie po łuku, stawanie bokiem czy tzw. zachowania zastępcze (udawanie, że jest się zajętym czymś zupełnie innym, np. wąchaniem czegoś na podłożu, kiedy tam nic się nie dzieje). Jeśli to nie daje rezultatu, pies zaczyna wysyłać właścicielowi tzw. sygnały grożące. Jest to pokazywanie zębów, powarkiwanie, a w końcu może dojść do ataku. Co ciekawe i szczególnie niebezpieczne, niekiedy taki atak sami prowokujemy, być może nieświadomie ignorując wcześniej wysyłane nam sygnały. - Zdarza się, że pies jest karany za zachowanie, które jest dla niego naturalne, typowe lub jest sposobem komunikowania niezadowolenia, np. warczenie. Może wówczas tego więcej nie robić, a podczas kolejnej sytuacji dla niego nerwowej, zamiast ostrzec – od razu ugryzie – ostrzega Hanna Bobka. Dlatego samodzielnie nieporadnie „uczyć psa”, najlepiej zgłosić się do specjalisty psich zachowań.

Wiąże się to z innym problemem, bo często właściciele psów albo nie dostrzegają takich sygnałów, ale mylnie je interpretują. - Pies, który czuje się zagrożony, np. spowalnia ruchy i się kładzie. Przez właściciela jest to często odczytywane jako jego złośliwość czy krnąbrność, a on się po prostu boi – mówi Hanna Bobka. I dodaje: - Dużym błędem jest antropomorfizacja zachowania zwierzęcia, czyli przenoszenia wzorca zachowania człowieka na psa. Jeśli pies chociażby ziewa, jest to oznaka zdenerwowania, a nie znudzenia, jak to często błędnie bywa interpretowane.

Anna Hermińska pytana, czy osoby mające psy dobrze odczytują sygnały wysyłane przez swoich pupili, odpowiada tak: - Niestety nie. Podczas codziennych spacerów i spotkań na warsztatach, które prowadzę, wciąż widzę, jak ludzie są dalecy od prawidłowego odczytywania zachowań psów. Najczęstszym obrazkiem, kiedy pies zbliża się do kogoś w wyraźnie złych zamiarach, jest słynne hasło: "Mój pies chciał się tylko przywitać"… Druga popularna sytuacja to "wrzucanie" czworonoga, który nie ma ochoty na kontakt z innymi, w stado psów z hasłem "Niech się pobawi"!

Bardzo często też pewne zachowania psów sami prowokujemy, bo np. mają one bardzo niewiele miejsc, gdzie lubią być dotykane. Ponieważ ludzie robią to dość często, psy nauczyły się to tolerować, ale to nie znaczy, że to lubią. A mają prawo do okazywania swojego niezadowolenia w momencie, kiedy z tym przesadzimy. Poza tym, jeśli ktoś, np. dziecko, biegnie w ich kierunku, klaszcze, podskakuje, to pies odbiera to jako zachętę do zabawy. Pies odpowiada wysokimi podskokami, szczeknięciami i impulsywnym zachowaniem. Niestety, przez człowieka takie zachowanie może być zinterpretowane jako agresja i atak.

Obserwuj swojego pupila

Według Hanny Bobki, do tego, żeby wychwycić dziwne zachowanie psa, niezbędna jest uważna obserwacja, najlepiej podczas spaceru: - Bardzo często wychodźmy na spacer z psem i nie poświęcamy mu uwagi. A to błąd, bo powinniśmy w tym czasie uważnie go obserwować, najlepiej z pewnej odległości, tak by móc zauważyć jak reaguje na zmieniające się otoczenie.

Doskonałym pomysłem jest nagrywanie swojego psa i analizowanie nagrań. Często zauważamy wtedy rzeczy, które normalnie nam umykają, tj. reakcję zwierzęcia na bodźce płynące ze środowiska lub jego zachowanie w różnych sytuacjach.

- Dla mnie, jako lekarza-behawiorysty, sytuacje, kiedy doszło do ataku, pies coś pogryzł albo zniszczył, są jasnymi sygnałami, że z psem dzieje się coś złego – kontynuuje Hanna Bobka. - Najtrudniejsze przypadki to te, które są związane z życiem psa w ciągłym stresie i poczuciu zagrożenia wobec sytuacji dnia codziennego: wyjściu poza dom, nieobecności opiekuna. Te psy psychicznie cierpią.

W momencie, kiedy pies trafia w nowe miejsce, pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, jest konsultacja lekarska, czy nie jest potrzebne szczepienie lub odrobaczanie. - Lekarze weterynarii, do których trafia właściciel z psem, powinni umieć doradzić w zakresie zachowania lub przekierować do osób, które mogą pomóc człowiekowi w ocenie zdrowia psychicznego jego psa. Większość problemów behawioralnych jest wynikiem niewiedzy. Już podczas pierwszej wizyty, obok zbierania informacji na temat stanu zdrowia fizycznego, powinniśmy pytać o zachowanie ulubieńca i udzielić niezbędnych informacji w tym zakresie. Nie pozwalam na niewiedzę właścicielom psów, którzy się do mnie zgłaszają po pomoc. Edukowanie opiekunów jest podstawą do zapewnienia dobrostanu zwierzętom – podsumowuje Hanna Bobka.