Pies lekiem na niejedną chorobę

Opiekunowie psów żyją dłużej i zdrowiej. Czy jednak wszystkie przekonania o pozytywnym wpływie psów na zdrowie jest uzasadnione? W jakim stopniu pies będzie wpływał na poprawę naszego zdrowia, a kiedy może stanowić zagrożenie?
Pies lekiem na niejedną chorobę
Pies lekiem na niejedną chorobę
Pies lekiem na niejedną chorobę

Do serca przytul psa

Posiadanie psa wymusza zmianę stylu życia i regularne spacery. To wpływa na naszą aktywność, która w przypadku właścicieli psów jest znacznie wyższa, niż w przypadku osób nie posiadających zwierząt. Uważa się, że to jedna z głównych przyczyn, przekładających się na dużo niższe ryzyko chorób sercowo-naczyniowych. Właściciele psów mają nie tylko niższe ciśnienie, poziom stresu czy cholesterolu, ale także o przeszło połowę niższe ryzyko wcześniejszej śmierci wśród osób po zawale i udarze. Posiadanie psa wiąże się z o 1/3 niższym ryzykiem śmierci w wyniku chorób sercowo-naczyniowych wg. Amerykańskiego Stowarzyszenie Kardiologicznego (AHA) na podstawie wieloletnich badań ponad 180 tysięcy osób.

Obecność psa podnosi odporność od dziecka 

Obecność psa podnosi odporność od dziecka

Warto wiedzieć, że cząsteczki nazywane alergenami, pochodzące od psów i kotów występują wszędzie. Alergeny znajdują się także w domach osób, które zwierząt nie posiadają. Często, aby wystąpiła reakcja uwrażliwienia, niekoniecznie musi być obok alergika obecne zwierzę – czasem wystarczy jego właściciel lub inne elementy środowiskowe, jak np. ubrania. Tymczasem zaobserwowano niższe ryzyko występowania alergii i egzemy u dzieci wychowanych u boku psa. Część badaczy uważa, że obecność psa w okresie prenatalnym i wczesnorozwojowym u dzieci, wpływa na rozwój ich układu odpornościowego. Okazuje się, że w domach właścicieli psów jest 250 razy wyższe stężenie alergenów, a także skład kurzu domowego jest inny. Ponieważ dzięki obecności psów w domu, także mikroorganizmy, które nas otaczają inaczej wpływają na naszą odporność (poprzez interakcje z m.in. z mikrobiomem). Wiemy też, że posiadanie psa może wpływać pozytywnie na nasz mikrobiom, w tym zmniejszać ryzyko nawracania biegunki klostridiozależnej u pacjentów np. po antybiotykoterapii

Czy psie lizanie jest bezpieczne?

Od starożytności psy były wykorzystywane do wylizywania ran, a ich ślinie przypisywano lecznicze właściwości. Jest w tym trochę prawdy, bo odkryto mechanizmy i substancje wspomagające ziarninowanie ran w ślinie. Okazało się jednak, że nie stwierdzono, aby lizanie rany przez psa miałoby być skuteczniejsze, niż gdyby lizał je sam…człowiek. Okazuje się, że potencjalnie wspomagające substancje występują także w ślinie u ludzi. Niestety w przypadku lizania ran przez psa, jest to niebezpieczne. Istnieje poważne ryzyko zakażenia patologicznym bakteriami naturalnie występującymi u psów, które mogą doprowadzić nawet do sepsy czy martwicy. Dlatego nie należy ani pozwalać, ani uczyć psów lizania ludzi, a szczególnie po twarzy. Wymaga to szkolenia, gdyż psy chętnie w ten sposób wyrażają swoje przywiązanie do człowieka.

Życie wewnętrzne naszego psa może być zbyt bogate i nam szkodzić. Istnieje wiele patogenów, które psy mogą przenieść na ludzi, szczególnie tych z obniżoną odpornością lub narażonych na zakażenie (jak małe dzieci lub osoby chore i starsze). Dlatego należy przestrzegać bezwzględnej higieny, mycia rąk po kontaktach z psem i kalendarza działań profilaktycznych dla psów, który rekomenduje  ESCCAP Polska.

Mimo to nie każdy pies regularnie szczepiony i odrobaczany jest w 100% dla nas bezpieczny. Często ważne jest to czego nie widzimy. W badaniu, gdzie zbadano kilkanaście psów jedzących przygotowane w domu diety oparte na surowych składnikach, okazało się, że prawie połowa z tych psów rozsiewała do środowiska bakterie z rodzaju Salmonella, same nie mając przy tym żadnych objawów. Także szczenięta, psy jedzące śmieci na spacerach czy przekąski zrobione z suszonych produktów pochodzenia zwierzęcego (np. suszone uszy, żwacze, preparowane skóry), mogą być bezobjawowymi nosicielami różnych patogenów. Taka sytuacja może być niekorzystna zdrowotnie zarówno dla człowieka, jak i dla psa. Decydując się na karmy produkowane przez Purina, stawiasz na  bezpieczeństwo potwierdzane tysiącem testów na różnych etapach produkcji.

Jak zyskać psiego opiekuna?

Liczne organizacje pomagają w procesie leczenia poprzez terapie w których towarzyszą zwierzęta. Wśród nich jest m.in. fundacja Zwierzęta Ludziom, która wspomaga terapię pacjentów wybudzanych ze śpiączki. Proces szkolenia psów terapeutycznych i ich przewodników trwa wiele miesięcy, a nawet lat, ale nie zniechęcaj się. Okazuje się, że nawet Twój czworonożny przyjaciel może mieć odpowiednie predyspozycje, aby wspomagać chronić Twoje zdrowie. Fundacja założona przez Claire Guest, której psy wykrywają nowotwory w moczu pacjentów z dokładnością porównywalną do aparatury medycznej, pomaga szkolić psy właścicieli, aby wykrywały epizody hipoglikemii u cukrzyków z dokładnością na poziomie 7,9/10. Są też psy wyszkolone do sygnalizowania i ochrony opiekunów podczas napadu padaczki czy paniki. Pies asystent osoby niepełnosprawnej, często zastępuje utracone zmysły lub możliwości człowieka, dlatego w jego przypadku określenie najlepszy przyjaciel człowieka jest wyjątkowo trafne.

Twoim towarzyszem może być każdy pies. Silne emocje jakie wyzwala w ludziach psia miłość od wieków, ta miłość bezkompromisowa i bezwarunkowa, podnosi nasze poczucie szczęścia oraz poczucie własnej wartości. Do tego nawet jak jesteśmy samotni, na spacerach z psem nawiązujemy więcej udanych interakcji społecznych, a nawet łatwiej znajdujemy pasujących nam partnerów. Tak więc pies, pomaga leczyć nawet chorą duszę.