Sorry, you need to enable JavaScript to visit this website.
Dowiedz się więcej o producencie marki Purina Friskies®.
Purina

Dogoterapia, czyli jak pomóc swojemu dziecku

Dogoterapia, czyli jak pomóc swojemu dziecku

Odkryj radość z posiadania psa dzięki poniższym wskazówkom PURINA® Friskies®.

Odkryj radość z posiadania psa dzięki poniższym wskazówkom PURINA® Friskies®.

Pies to najwierniejszy przyjaciel, a jego wpływ na ludzkie zdrowie jest nieoceniony. Ten dar dostrzeżono i przekuto w termin "dogoterapia". Wpływ czworonogów na nieuleczalnie chore dzieci podczas takiej terapii bywa bardzo pozytywnie zaskakujący. - Jest to terapia, która wspomaga leczenie dziecka – podkreśla dogoterapeutka Nina Kowalska.

Julia Wiśniewska, Wirtualna Polska: Termin "dogoterapia" został wymyślony przez Polkę – Marię Czerwińską. Czyli są tu polskie korzenie?

Nina Kowalska, dogoterapeutka: Nie do końca tak było. Dogoterapia zaczęła się za oceanem. W USA już w 1964 r. pozytywny wpływ zwierząt na dzieci autystyczne zaobserwował Boris Levinson. Natomiast Elaine Smith jako pierwsza wprowadziła nazwę "therapy dog" w 1976 r., podczas gdy u nas Maria Czerwińska zaczęła wprowadzać ten rodzaj terapii w roku 1987.

Jak zaczęła się pani przygoda z dogoterapią?

Całe moje życie kręci się wokół psów. Zaczęło się od chęci pomocy czworonogom. To była taka forma edukacji najmłodszych w moim mieście - że pies to nie zabawka. Byłam zapraszana przez przedszkola i szkoły (najczęściej w okresie Bożego Narodzenia), żeby zrobić dzieciom pogadankę na temat psów i "z czym się je" taki prezent. Prowadząc zajęcia, zaczęłam wsiąkać w to głębiej i widząc predyspozycję moich psów do bardziej zaawansowanej pracy z dziećmi, niż wykonanie kilku sztuczek, uznałam, że możemy pomagać na szerszą skalę, a mianowicie chorym dzieciom.

Czy trzeba spełniać specjalne wymagania, żeby zostać dogoterapeutą?

Teoretycznie dogoterapeuta jest zawodem uznanym, ale nie ma żadnych przepisów mówiących o konkretnych wymogach, które trzeba spełnić by takim terapeutą zostać. Odradzałabym jednak branie się za taką pracę bez odpowiedniego przygotowania - zarówno siebie, jak i psa. Służą temu konkretne kursy zarówno dla ludzi, jak i dla zwierząt.

Każdy dogoterapeuta ma swojego psa, który z nim współpracuje przy takich sesjach?

Człowiek sam bez psa może podejść oczywiście do kursu i zdać egzamin na dogoterapeutę, ale raczej wtedy nie miałby na czym bazować w swojej pracy, bo przecież nikt mu psa nie użyczy do zajęć. Na takie zajęcia trzeba mieć psa, którego się zna i jest się w stanie przewidzieć jego zachowania. Przy "pożyczonym" psie jest to raczej mało możliwe.

A czy pies pracujący z dziećmi musi mieć jakieś szczególne cechy?

Myślę, że tu bardziej mowa o wychowaniu i wyszkoleniu, niż o konkretnych cechach charakteru. Oczywiście z pewnymi cechami charakteru będzie nam łatwiej psa przygotować do pracy. Powinien być cierpliwy, łagodny i pozbawiony lęków, powinien umieć się skupiać na przewodniku oraz wyciszać. Powinien być zmotywowany i chętny do pracy, a także odporny na hałasy, niespodziewane ruchy i dotykanie o różnym natężeniu i w różnych miejscach. No i oczywiście powinien być ufny i przyjacielsko nastawiony do ludzi.

Przy jakich schorzeniach u dzieci dogoterapia jest skuteczna? W czym pomaga?

Nie da się na to pytanie odpowiedzieć jednoznacznie. Wpływ psa na poprawę stanu zdrowia dziecka nie jest zależny od konkretnej jednostki chorobowej, ale od konkretnego dziecka. Przy jednym dziecku autystycznym może nam pomóc i otworzy dziecko na świat, a przy drugim sprawi że dziecko zamknie się w sobie jeszcze bardziej…

Taka terapia wymaga chyba dość długiego czasu?

Są to terapie stosowane u dzieci, które cierpią na choroby nieuleczalne. Niepełnosprawności, przy których stosuje się dogoterapię będą towarzyszyć dzieciom do końca ich życia, więc nie można określić tutaj czasu, jaki jest przypisany na prowadzenie dogoterapii. Nie jest to terapia, która doprowadzi do wyleczenia dziecka.

W jaki sposób szykuje się pani wraz z psem na sesję z dzieckiem?

Podczas zajęć trzeba być przygotowanym na każdą ewentualność. Oczywiście planuję sobie wcześniej, co chciałabym zrobić. Jednak z dziećmi niepełnosprawnymi plany często trzeba odłożyć na bok i wykazać się elastycznością. Zawsze mam ze sobą torbę pełną różnych zabawek i gadżetów zarówno dziecięcych, jak i psich, żeby mieć jak najwięcej opcji na zaciekawienie dziecka.

Terapie są indywidualne czy grupowe?

Osobiście najchętniej prowadziłabym zajęcia jedynie indywidualne. Niestety, w większości placówek jest to niemożliwe do wykonania i terapia przeprowadzana jest w grupach, ale maksymalnie czteroosobowych.