Sorry, you need to enable JavaScript to visit this website.

Czy wiesz, co to znaczy naturalna żywność dla psa?

empty

Wszystko co jest naturalne wydaje nam się zdrowe i z założenia ważne do włączenia do naszej diety, a także diety naszego ulubieńca. Ale co to właściwie znaczy, że coś jest naturalne? Przygotowane z naturalnych składników? Jeśli tak, to jakich? A może naturalne to znaczy surowe? A jeśli tak, czy wtedy na pewno będą takie pokarmy bezpieczne i wartościowe dla mojego psa?

Naturalne składniki obecne w diecie psa

Już w starożytnych kronikach rzymskich pisano jak przygotować psu jedzenie czyli m.in. podawać moczone ziarno jęczmienia z tłuszczem... Psom przez wieki towarzyszyły odpadki ze stołu, w dużej mierze jakościowo i odżywczo uzależnione od zamożności właściciela zwierzęcia. W średniowieczu mięso dla psa było czymś nie do pomyślenia! W końcu mięso było produktem luksusowym i jadały je wyższe warstwy społeczne. Najczęściej w psiej misce były serwowane różnorodne kasze z okrasą. To spowodowało, że organizm psa przystosował się genetycznie do takiej diety – i od swoich dzikich kuzynów (wilków) psy różnią się zdolnością trawienia węglowodanów (co dokładnie opisano w 495 numerze prestiżowego magazynu naukowego „Nature” w 2013 roku).

Okazało się, że psy mają 28 razy bardziej aktywne geny odpowiedzialne za rozkład węglowodanów, dzięki czemu trawią cukry pięciokrotnie lepiej niż wilki (Axelsson 2013). Zresztą łatwostrawna energia z węglowodanów, działa oszczędzająco na wykorzystanie białka (którego bogatym źródłem jest mięso). Dzięki temu pies lepiej wykorzystuje też mniejszą ilość białka w serwowanej mu przez człowieka diecie. Pozwala to, aby uznawane za cenniejszy składnik białko, było wykorzystane do kluczowych procesów odbudowy organizmu.

Niektórzy uważają że „naturalnie” to znaczy tak, jak znajdujemy surowce w naturze, czyli na surowo. Niestety, taka uproszczona logika jest błędna. Większość pokarmów jedzona na surowo jest mniej wartościowa – wręcz niedostępna dla trawiącego (Kosewski 2018, Gallant 1992, Englyst 2005), a nawet może powodować niestrawność czy wywołać zatrucie układu pokarmowego (van Bree 2018). Dotyczy to zarówno surowców pochodzenia zwierzęcego, jak i roślinnego, które możemy spotkać także w psiej diecie.

Czy wiesz, które warzywa „naturalnie” szkodzą psu?

Wiele warzyw bogatych w potencjalnie zdrowe składniki, zawiera także substancje antyodżywcze. Ich obecność w diecie może powodować niestrawności lub zaburzać wchłanianie innych składników odżywczych, a jeśli jest ich w diecie więcej mogą nawet powodować zatrucia. Dobrym przykładem są brokuły, które należy podawać gotowane w ilości 10-15% dziennej porcji, najlepiej nie częściej niż raz na 2-3 dni. Brokuły są bogate w liczne substancje fitoaktywne, podczas gdy jedne z nich (sulforafan) mają potencjalnie korzystny wpływ na organizm psa, inne mogą działać na niego toksycznie (izotiocyjaniany). Dlatego nie wolno podawać psu brokułów (czy innych kapustnych jak np.: brukselka, jarmuż, kalafior), na surowo w ilościach większych niż 25% porcji, gdyż mogą przyczynić się do poważnych niestrawności, a nawet zatrucia.

 

Istnieje też grupa postrzeganych jako zdrowe warzyw cebulowych (do których należy m.in. cebula, por czy czosnek). Cebuli i czosnku nie należy psom podawać w diecie ani na surowo, ani po obróbce termicznej. Od przeszło pół wieku wiemy (Spice 1976), że spożywanie roślin cebulowych przez psy w dostatecznej ilości, prowadzi do uszkadzania czerwonych krwinek i wywołuje anemię regeneratywną (zmiany we krwi w postaci ciałek Heinza). Efekt jest zależny od dawki, ale już ilość odpowiadająca małej łyżeczce na 1 kg masy ciała psa może wywołać poważne zatrucie. Często właściciel nie widzi objawów wtórnych niedokrwistości, gdyż podaje niewielkie ilości warzyw, a reakcja jest opóźniona. Na szczęście organizm psa stara się regenerować na bieżąco. Przeważnie obserwowane jest osłabienie, bladość błon śluzowych, tachykardia, a w skrajnych przypadkach: bóle brzucha i biegunka, żółtaczka, krew w moczu, a nawet śmierć zwierzęcia. Usunięcie z diety roślin cebulowych czy czosnku w odpowiednim momencie, pozwala na regeneracje krwinek i zmiany ustępują samoistnie.

Kolejną grupą warzyw, których psom przeważnie nie wolno jeść na surowo są rośliny psiankowate. Zależnie od tego, czy spożywamy ich jagody (jak pomidory, bakłażan) czy bulwy (ziemniaki), należy poddać je odpowiedniej obróbce termicznej, a także podawać w ilości nieprzekraczającej 25% porcji. Jeżeli prowadzisz własną uprawę w ogródku warto też pamiętać, że inne części tych roślin mogą być dla naszych psów trujące i należy je odpowiednio zabezpieczyć. Także jeśli masz w ogródku winorośl pamiętaj, aby ją zabezpieczyć, gdyż zarówno jej owoce (czyli winogrona), jak i cała roślina są neurotoksyczne dla psów. Uważa się, że już mała garstka winogron może śmiertelnie uszkodzić układ wydalniczy psa (Eubig 2005). Dlatego przy podejrzeniu zatrucia winogronami, należy niezwłocznie udać się do lecznicy.

Więcej o tym co szkodzi psu, a lubi człowiek przeczytaj tu.

Także podawanie produktów pochodzenia zwierzęcego, czyli mięsa, tkanek miękkich i innych elementów tuszy na surowo psom budzi wiele wątpliwości. Oficjalne stanowisko światowej organizacji zrzeszającej lekarzy weterynarii małych zwierząt (WSAVA) jest nieprzejednane: „mierzalne ryzyko spożywania pokarmów surowych pochodzenia zwierzęcego, przewyższa potencjalne korzyści z tego płynące”. Przede wszystkim, oprócz braku zbilansowania w porcji, chodzi o możliwość zakażenia mikrobiologicznego (bakterie, wirusy), pasożytniczego, a także mechanicznego uszkodzenia przewodu pokarmowego psa (przez fragmenty kości). I dotyczy to zarówno mieszanek komponowanych osobiście przez właścicieli, jak i gotowych na rynku. Badania pokazują, że i jedne i drugie są niezbilansowane w porcji, jak i stanowią poważne zagrożenie zakażeniem mikrobiologicznym dla zdrowia psa, a przez to także żyjącego z nim człowieka (van Bree 2018).

Naturalne, organiczne, biologiczne...

"Naturalne składniki" w świetle przepisów europejskich oznaczają, że surowce nie były poddawane wtórnemu przetwarzaniu lub obróbce chemicznej. Naturalne składniki mogły być poddane tylko prostym procesom fizycznym takim jak np. suszenie, mielenie, gotowanie i mrożenie. Nie ma przepisów mówiących jednoznacznie, jaki standard mają składniki określane jako "organiczne", "biologicznie odpowiednie", "hipoalergiczne" itp. Są to określenia dodawane przez producentów, aby zwiększyć atrakcyjność swoich produktów, nie niosą za sobą konkretnej standaryzacji. Tak więc taką etykietkę reklamową, różni producenci będą sobie przypinać i u każdego może oznaczać co innego. Jeśli sam poszukujesz naturalnych składników, wybieraj dla swojego psa karm, które je zawierają zgodnie z definicją FEDIAF (są dobrowolnymi członkami organizacji w UE rekomendującej standardy jakości produkcji i znakowania karm). Postaw też na znane surowce, które od zawsze psu towarzyszyły. Karma dla psa, w której znajdziesz prostą, przejrzystą etykietę, gdzie są naturalne składniki to PURINA® BEYOND® Simply 9. Ta karma Premium nie zawiera sztucznych dodatków kolorystycznych, zapachowych ani konserwujących.

To, że Twój czworonożny towarzysz chętnie patrzy na kiełbaski i kotlety, wcale nie oznacza, że jego układ pokarmowy nie trawi ziarna zbóż czy bulw roślin okopowych. Dlatego nie wierz mitom, że pies nie trawi węglowodanów. Bo jest to nieprawda. Aktualny stan wiedzy naukowej pokazuje, że psy przyzwyczaiły się do diety bogatej w węglowodany towarzysząc przez tysiąclecia człowiekowi. Należy tylko pamiętać, że każdy, także "wzięty z natury", składnik musi być odpowiednio przygotowany (rozdrobniony lub ugotowany), aby został bezpiecznie i efektywnie przyswojony przez psi organizm.