Sorry, you need to enable JavaScript to visit this website.

Czy jedzenie dobre dla mnie, jest dobre dla mojego psa?

empty

Często słyszy się o tym, że to, co dobre dla nas, niekoniecznie jest dobre dla naszego psa. Co takiego niebezpiecznego znajduje się w niewinnych ludzkich przekąskach takich jak mi.in. czekolada, słodycze, rodzynki, orzeszki, czekolada, wędzonki, frytki? Dlaczego u niektórych psów będą wywoływać reakcję natychmiastową, a u innych są podjadane całe życie i nic się nie dzieje?

Przekąski ludzkie i słodycze

Takie produkty przeważnie zawierają dużo przypraw, a także cukru oraz soli. Sama ich zawartość działa drażniąco na śluzówkę przewodu pokarmowego naszego psa. Jeśli nie jest to produkt potencjalnie trujący jak winogrona/rodzynki, niektóre orzechy czy słodycze (zawierające naturalny słodzik xylitol), to ich niewielkie ilości podane dużemu psu mogą nie wywoływać żadnych natychmiastowych reakcji. To daje fałszywe poczucie bezpieczeństwa wielu opiekunom zwierząt i podają inne przysmaki z tej grupy, aż w końcu trafią na produkt trujący lub podadzą taka ilość produktu, która może zatruć psa. Czasem efekty zatrucia mogą być widoczne w ciągu kilku godzin, a czasem dopiero po dwóch tygodniach. To dlatego nikt nie skojarzy później stanów zapalnych wątroby czy niewydolności nerek z wcześniejszym podaniem np. ciasteczek z czekoladą z rodzynkami na imprezie rodzinnej. Często spotykane podawanie czekolady na próbę przez niektórych właścicieli, aby zobaczyć czy coś się stanie zwierzęciu, jest nieodpowiedzialnym podejściem do zdrowia psa. Wiele produktów na rynku ma niską zawartość prawdziwego kakao (w którym jest trująca dla psów substancja), natomiast efekt może kumulować się w czasie i osłabienie pracy wątroby zaobserwujemy w późniejszym wieku u psa, który był po prostu regularnie podtruwany.

Pachnie mi tu wędzonką

Wielu z nas bardzo lubi wędzonki. Jest cała grupa produktów, także długo-dojrzewających, których unikatowy smak ma swoich wielbicieli i przeciwników. Okazuje się, że tak jak w przypadku klasycznych wędlin, wysoka zawartość soli oraz innych przypraw może mieć działanie drażniące na przewód pokarmowy psa. Niektóre: jak papryka, pieprz, czosnek czy cebula, mogą mieć bezpośrednie działanie toksyczne w organizmie psa.

W pokarmach dojrzewających w wyniku procesu dojrzewania w naturalny sposób powstają związki chemiczne, które nie występują w świeżych pokarmach, a nadają im charakterystyczny smak i aromat. Można je spotkać także w niektórych pokarmach roślinnych, takich jak : kiszona kapusta, suszone pomidory, dojrzałe awokado czy banany. Związki te nazywane aminami biogennymi, mimo że pojawiają się naturalnie potrafią nieźle „nabroić” w organizmie. Oprócz chwilowej smakowej przyjemności jedzenia, mogą zafundować po spożyciu napady migreny u ludzi, a u psów nasilać reakcje alergiczne ze strony przewodu pokarmowego oraz skóry. Jeśli widzisz niepokojące objawy u swojego psiaka po spożyciu pokarmów z tej grupy, po prostu ich nie podawaj.

 

 

 

 

Smażone i pieczyste może szkodzić psu

Także smażone i pieczone frytki, chipsy, ziemniaczki czy placki oraz ciasteczka, a nawet chleb nie są takie niewinne. W wyniku procesu tworzenia się opiekanej skórki w wyniku tzw. reakcji Maillarda, następuje w nich procesu redukcji cukrów i tworzy się m.in. akrylamid, który jak potwierdziły badania naukowe ma działanie neurotoksyczne u ludzi i zwierząt spożywany w dużych ilościach (Friedman 2015). Warto jednak podkreślić, że zbadane wartości toksyczne u gryzoni są prawie stukrotnie wyższe niż występujące naturalnie w wyżej wymienionych produktach. Szansa na zjedzenie ich w takiej ilości, aby zaszkodziła zwierzęciu z powodu zawartości akrylamidu, jest bardzo mała. Aczkolwiek jest jedno doniesienie w literaturze naukowej dotyczące stwierdzenia śmiertelnego zatrucia szczeniąt labradorów (z Afryki), właśnie w wyniku zatrucia akrylamidem według autorów,. Szczenięta te najadły się dużą ilością zapieczonej skórki z kaszki, która raczej nie jest najlepszą karmą dla jakiegokolwiek psa (Le Roux-Pullen 2011).

Każdy odpowiedzialny właściciel wie, że karma dla Labradora to nie chipsy, chrupki czy frytki. W karmie suchej akrylamid także powstaje, jednak w ilościach średnio dziesięciokrotnie niższych niż w jedzonym przez ludzi na co dzień chlebie czy przekąskach. Wiele w tym przypadku będzie zależeć od stopnia nowoczesności urządzeń i technologicznego rozwinięcia producenta karm dla zwierząt. Często im dłuższy proces wypiekania karmy czy ciasteczka, tym więcej akrylamidu w nim powstanie – także w pokarmach wilgotnych (czyli tych sprzedawanych w puszkach).Dlatego tak ważne jest, aby decydując się na karmę od producenta mieć pewność, że dysponuje on odpowiednią wiedzą i kontrolą nad jednostką, w której robione jest jedzenie Twojego psa. PURINA® jest właścicielem fabryk, w których produkowane karmy są weryfikowane przez kontrole zewnętrznych audytorów według standardów przyjętych dla producentów żywności dla ludzi.

Podsumowując: pamiętaj, że to, co naszym zdaniem jest dobre i nam smakuje, może szkodzić naszym psom. Nawet jeśli nie dzieje się to z dnia na dzień, z czasem zaobserwujemy opóźnione efekty, które przysporzą naszemu zwierzakowi cierpienia. Dlatego odpowiedzialnie wybierajmy to, co wrzucamy do psiej miski. Nie wszystko co nam i psu potencjalnie smakuje, jest niezbędne w jego codziennej diecie i bezpieczne dla jego organizmu.