Zabawa w chowanego


Czy kot już nieraz nie zaskoczył nas wynalezioną przez siebie kryjówką? Pudła, wnęki mebli, opakowania, torby... każdy na pewno może wymienić jedno miejsce, w którym niespodziewanie znalazł swojego ulubieńca

 

A teraz mnie szukaj

 

Koty uwielbiają zabawę w chowanego i będą doskonale bawiły się razem z drugim kotem. Zazwyczaj jeden kot obwąchuje pudełko, wskakuje do niego i czeka, aż drugi kot go znajdzie. Sam kot też z chęcią odda się tej przyjemności. Z całą właściwą mu ciekawością spenetruje każdą dziurę, która wyda się wystarczająco duża, aby wetknąć w nią swoją głowę. Leżąca na podłodze torba po zakupach, a może pudełko po butach, a może otwarta szafka - kot z pewną dozą nieufności podejdzie, rozpozna teren, by ostatecznie znaleźć tam przyjemne miejsce do schowania się. Trzeba na to uważać, bo kryjówka jest też dla niego świetnym miejscem do przyczajenia się i może nas z niej niespodziewanie zaatakować albo wyskoczyć na inne, absorbujące go stworzenie.

 

Tak samo kot potraktuje te najwyższe punkty w mieszkaniu - bez wahania wskoczy na szafę, aby tam ze skrytej, wywyższonej pozycji obserwować swoje włości. Chętnie też zaśnie w odnalezionej kryjówce, co może sprawić kłopot właścicielom, którzy nie będą mogli swojego kota odnaleźć, jeśli nie przyjdzie im do głowy zajrzenie na samą górę. Ważne jest, aby meble były zabezpieczone, a także - z oczywistych względów - czyste. Łatwo o to, aby kot wszedł do niestabilnie ustawionego pudełka i upadł razem z nim. Podczas wskakiwania na meble kot może szukać pomocy w zaczepieniu się po drodze lub ratunku przed ześlizgnięciem, jeśli nie wymierzył skoku. Sznurki, kawałki materiałów, ubrania niechybnie padną jego ofiarą, więc jeśli nie chcemy mieć podrapanych, zrzuconych rzeczy, a także pragniemy kotu oszczędzić nieprzewidzianego upadku wraz ze złapaną w locie rzeczą, powinniśmy takie elementy usunąć z domowego krajobrazu. Tym bardziej, że tego typu rzeczy (na przykład obrus) mogą pociągnąć za sobą cenniejsze przedmioty.

 

Własne miejsce w domu

 

Warto jest, biorąc pod uwagę naturalną kocią skłonność do wyszukiwania kryjówek, zorganizować mu samodzielnie takie miejsce, w którym będzie mógł czuć się bezpiecznie. Nie bez powodu sprzedawane są domki dla kotów. To właśnie w nich kot znajdzie odpoczynek, ucieczkę od problemów, a także miejsce na ukrywanie swoich upolowanych skarbów. Jeśli trafi mu się smaczny i większy kąsek, zabierze go tam, gdzie będzie mógł w odseparowaniu od innych go spałaszować. Własnoręcznie można bez żadnych problemów przygotować wysłane kocykiem lub innym materiałem pudło z dziurą, do którego kot będzie mógł wskoczyć. Ważne jest, aby to miejsce było tylko jego - nie wolno do niego zaglądać, kiedy się w nim znajduje, a tym bardziej go stamtąd wyciągać. Nawet jeśli nabroił i schował się tam w strachu przed konsekwencjami, nie powinniśmy go wyciągać, ponieważ kot, który ucieka, już przeżywa stres, a dodatkowe denerwowanie go może skutkować jedynie bardziej nieufnym i nieraz agresywnym nastawieniem. Jeśli nie będzie czuł się w nim bezpieczny, po prostu przestanie do niego wchodzić. Takie pudło z czasem może się przydać - jeżeli planujemy pozwolić kotce na okocenie się, właśnie ono będzie już zorganizowanym miejscem jej porodu (w przeciwnym razie należy kotce w ciąży takie pudło zrobić).

 

Chęć do ukrywania się nie powinna dziwić, natomiast zbyt częste przebywanie tam może alarmować o złym samopoczuciu kota. Czy jest po prostu zmęczony czy też coś go boli i nie rusza się z wycieńczenia - to może stwierdzić tylko weterynarz.